Społeczne przyzwolenie na alkohol jest duże. Wyjątek dotyczy dzieci i młodzieży, chociaż również w przypadku tej grupy zdania dorosłych są podzielone. Jedni uważają, że nastolatki w ogóle nie powinny sięgać po alkohol, podczas gdy inni twierdzą, że kieliszek szampana w sylwestra nie zaszkodzi. Bardzo podobnie rzecz ma się z ciężarnymi. Co ciekawe, o ile piwo w rękach przyszłej mamy uważane jest za wybryk, to już kieliszek czerwonego wina nie budzi zastrzeżeń.

Dzieci z FAS
Tymczasem nawet minimalna ilość alkoholu może zaszkodzić dziecku i nie ma bezpiecznego alkoholu dla kobiety ciężarnej. Skutki picia w ciąży są negatywne i często nieodwracalne, bo niosą ryzyko Alkoholowego Zespołu Płodowego (FAS). Alkohol uszkadza płód, dostając się przez łożysko do krwiobiegu. Wystarczy niecała godzina, aby stężenie alkoholu u dziecka było takie samo jak u jego matki. Dzieci z FAS rodzą się z różnymi deformacjami ciała, z których najczęstsze to zmiany w obrębie twarzy. Nie omijają ich także wady wzrostu i zaburzenia rozwojowe oraz umysłowe.

Bo ciąża to nie choroba?
27-letnia Anna będąca w szóstym miesiącu ciąży mówi, że na przyjęciach rodzinnych jest w opozycji do pozostałych członków rodziny, kiedy nie godzi się na kieliszek szampana. – Przecież nie będziesz wznosić toastu wodą! Nie przesadzaj, ciąża to nie choroba, wszystkie przez to przechodziłyśmy i od jednej lampki wina nic się nam ani naszym dzieciom nie stało – przekonują ją za każdym razem krewniaczki.
Anna jednak twardo stoi na stanowisku, że pić nie będzie. Nawet jednej lampki szampana. I dobrze robi. Nie sugerujmy się opiniami innych, którzy twierdzą, że jeden kieliszek na pewno nie zaszkodzi. Na pewno nie pomoże, a zaszkodzić może. I to w sposób nieodwracalny.
(MW / fot. Pixabay/cc0)