Statystyki są porażające: na nadciśnienie tętnicze umiera rocznie aż siedem milionów ludzi. O 10 procent więcej mężczyzn niż kobiet. Trudno je wykryć, jeśli się go nie mierzy. W ogóle trudno się zorientować, że jesteśmy chorzy, gdyż temu schorzeniu nie towarzyszą objawy bólowe.

Jak zatem w porę ustrzec się przed najgorszym? Po prostu regularnie, przynajmniej raz w roku, badając ciśnienie. O nadciśnieniu można mówić wtedy, gdy ciśnienie skurczowe, tzw. górne wynosi co najmniej 140 mm Hg, a ciśnienie tzw. dolne – 90 mm Hg.

Oprócz pomiarów ciśnienia należy zadbać o czynniki, na które mamy wpływ – zredukować dietę z wysokokalorycznej do niskokalorycznej, ograniczyć w jadłospisie sól i ograniczyć spożywanie alkoholu (wszystkie wymienione nawyki są odpowiedzialne za wysokie ciśnienie). Za zmianą przyzwyczajeń żywieniowych powinny pójść także nowe nawyki dotyczące wprowadzenia regularnej aktywności fizycznej.